No i nadszedł czas, że zebrałem się w sobie i postanowiłem napisać moje zdanie na temat ewolucji polskiego seo, oraz o obecnym hałasie związanym tak naprawdę z niczym. Zacznę może od przytoczenia fragmentu postu Lexy: Przyszłość seo. Przytacza ona zdania ludzi „większych” znaczy się tych liczących się w branży seo, sama natomiast kieruje się zasadą: Content is king. But lin king is queen. Gdy czytam jej wypowiedzi na PiO czy gdziekolwiek indziej, mam nieodparte wrażenie, że wie co robi, mimo tego, iż ogólnie wywołuje to spore kontrowersje.
Działanie według zasady Content is King, but the queen is linking, może być czasem bardzo niebezpieczne. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nie zawsze królowa pasuje do króla, a to naprawdę mocno trzeba obserwować. Aczkolwiek jak w każdym związku, różnie bywa. Raz król jest typowym despotą, a raz to właśnie królowa trzyma berełko, a król siedzi w cieniu. Zrównoważenie sił daje niestety mierne efekty, dlatego… trzeba wiedzieć, jak dopasować króla do królowej, albo odwrotnie;).
Na razie panuje wielkie zamieszanie, szczególnie na forum PiO – a bo tak postanowiłem czytać ostatnimi czasy trochę. Bezsensowne przepychanki użytkowników i wyjaśnianie swoich racji. Każdy pozycjonuje na swój sposób, czy jest to zgodne z wytycznymi Google, to jest już inna sprawa, aczkolwiek przyznam się, że ja tych wytycznych nie znam. Postępuję tak jak normalny, przeciętny głupek, który chce, aby jego strona była popularna. Natomiast szanuję pracę innych i nie korzystam, z różnego rodzaju rozwiązań spamer kich, ponieważ to naprawdę nie przynosi korzyści mojej stronie.
Algorytm googla nieco ewoluował ostatnio, co da się zauważyć po wynikach wyszukiwania. Mam dla każdego nawet taki mały test. Polega on na tym, aby kupić dwie domeny, jedną ze swoim imieniem i nazwiskiem(batorykowalski.net) a drugą jakąś z kosmosu(kryptonim bum.net) – końcówki użyte przypadkowo;p Następnie na jednej z tych stron proszę umieścić tekst, jaki przeważnie pisze się na stronie o sobie. Kilka zdań dosłownie. Na drugiej natomiast proszę napisać tekst na około 2.500 znaków, wrzucić do niego około 5 razy swoje nazwisko oraz imię, może być w różnych odmianach(jak to się widzi, Google potrafi już odmieniać słówka i nie ma to dla niego znaczenia). Następnie proszę podlinkować strony z tych samych źródeł z takimi samymi anchorami. Ostatnia faza to obserwacja;) Prosty test na sprawdzenie tego, co się lepiej przyjmie w wyszukiwarce oraz w jakim czasie.
Natomiast już przejdźmy do gdybania i nadziei. Jaka będzie przyszłość pozycjonowania? Jest wiele dróg wyjścia. Moim zdaniem na swoją pozycję wróci wskaźnik PR,(Page Rank) będzie on bardzo mocno i dobitnie podkreślał wartość strony – w tym momencie jeszcze się gubi, ale myślę, że już niedługo – naprawdę;) Uważam również, że korzystanie z narzędzi googla będzie wręcz obowiązkowe, jeżeli chodzi o pozycjonowanie. No i przede wszystkim pojawi się nowy produkt, który naprawdę ułatwi zdobycie wysokich pozycji w wyszukiwarce.
Oj no i to by było na tyle, na razie.
Tags: przyszłość pozycjonowania, przyszłość seo