1
Feb

Rzut beretem.

   Posted by: admin   in Projekt

Ostatnio pisałem o tym, że zastanawiam się nad odejściem od branży. Wyjściem za pewien zaułek, zakopaniem się w zupełnie czymś innym, dużo ciekawszym dla mnie i czymś co dało by mi dużą satysfakcję własną. Trudno mi jednak rozstać się z pieniędzmi i możliwościami jaki daje na chwilę obecną wiedza nawet znikoma na temat reklamy w Internecie. Bo nie oszukujmy się, pieniądze można tu zarabiać, tylko… czy warto robić coś czego się nie lubi, coś przez co codziennie chodzi się zdenerwowanym i rozdrażnionym?

Bo niestety kontakty z klientami załatwiać muszę osobiście. Wszystko muszę robić osobiście, a że nie zawsze wychodzi i czasami zwyczajnie pogrążyć się można… To już trochę inna bajka.

Tak czy owak zastanawiam się nad przekazaniem klientów za pewien procent. Wiecie na czym to polega… Jednak koniec mojej działalności w branży nie jest końcem mojego kontaktu z marketingiem internetowym, co to – to nie! Po prostu nie podoba mi się robienie na kogoś, nawet jeżeli za to są konkretne pieniądze.

Ograniczam działalność, do tworzenia i wydawania kolejnych poprawek do kursu pozycjonowania – wygląd strony zostanie niedługo zmieniony, na dniach pojawi się formularz zamówienia, oraz wszelkie potrzebne dodatkowe informacje. Przyznaję szczerze, że trochę zawaliłem sprawę do tej pory, ale nadrabiam i mam nadzieję, że już niebawem wszystko zacznie się prawidłowo kręcić.

Dodatkowo, nie zamierzam porzucić projektu, jakim jest SeoBzdet.pl – niedawno został wykonany nowy design, weszło parę poprawek do systemu, a blogi, które obecnie się w nim znajdują są ciągle rozbudowywane i linkowane.

Nowe przedsięwzięcie zupełnie zawróciło mi w głowie, modlę się jedynie o to, aby się udało. W przypadku niewypału zostaję na lodzie. Ale… przecież kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa – prawda?

Tags: , ,

28
Nov

chwilka zapomnienia.

   Posted by: admin   in Że niby nowe.

Rozpoczęcie kilku projektów w jednym czasie to nie był zbyt dobry pomyłs. Wszystko jak się wysypało, to już dawno takiej sytuacji zwyczajnie nie miałem. Totalna porażka, zdziwienie i conajgorsza… brak stałego zlecenia. Zdenerwowanie człowieka łapie, ale co biedak poradzić może.

pozycjonowanie to trudna sprawa, tymbardziej obecnie, w chwili zawahań, płaczów i lamentów. prawdopodobnie stanę się kolejnym ciołkiem, który wyleci z tego biznesu wcześniej niż zdążył się w nim mocno zadomowić. Wszystko przez to, że chyba jeszcze do tego nie dorosłem. Zwyczajnie brak odpowiedzialności i leniswto wyniesione jeszcze ze szkoły.

Ale zauważyłem pewnego rodzaju parodię.
Gdy nie pracuję przez dłuższy czas, chcę powrotu, dużo zajęć, dużo pracy, spotkania z klientami. A gdy to wszystko przychodzi… już pierwszego dnia zebrać się w sobie nie mogę i wszystko jakby nagle piorun jasny strzelił.

Jak znajdę swoje miejsce, to na pewno będzie sukces. na razie szukam - bo powiedziano mi, że najlepszy biznes z hobby się robi, więc pasowałoby to sprawdzić. zobaczymy.

Tags:

7
Oct

Reklamy – tak się zainteresowałem.

   Posted by: admin   in Reklama TV

Dzisiaj zupełnie bez celu postanowiłem sobie przejrzeć kilka reklam Heyah, które można zobaczyć w naszym kochanym serwisie: YouTube.com Tak przeglądałem te reklamy i przeglądałem, aż postanowiłem wybrać kilka najciekawszych, które tak naprawdę mi się spodobały. Uważam, iż większość reklam heyah ma bardzo prosty przekaz. Natomiast zdarza się oczywiście pewna „aluzyjność”, którą właśnie dzisiaj chciałbym pokazać.

Reklamy Heyah nie są tak naprawdę ciekawe. Jedyna różnica to duża dynamiczność sytuacji, jaką przedstawia dany spot reklamowy i to mnie właśnie zastanowiło. Oglądając telewizję – co prawda dwa dni od czasu do czasu to nie dużo, ale jakieś tam wnioski wysnułem – zauważyłem, że dużo reklam jest monotonnych, dostosowanych do późnego wieczora i ludzi starszych siedzących bez ruchu przed telewizorem. Natomiast Reklama Heyah, jest pewnego rodzaju odskocznią, która wpada w pamięć. Nie zawsze, aczkolwiek czasami słyszałem fragmenty niektórych reklam tej sieci komórkowej idąc po prostu ulicą.

Czerwona Łapka” ma reklamy, które mają porwać do „zachichotania się” – takie odnoszę wrażenie, lecz nie zawsze się to udaje Twórcom tych reklam.
Ciekawe wątki z sąsiadami faktycznie mogły czasem wzbudzać w widzu pewnego rodzaju „niezrozumienie”. Rozmawiając z kilkoma osobami na temat reklam „Czerwonej Łapki” zauważyłem, że oglądając tą reklamę po raz pierwszy nie bardzo wiedzieli o co chodzi. Wszystko tak szybko leciało, zmieniało się, cyt. „Debile w telewizji tak szybko gadali”. – Trochę w tym racji jest.

No ale dobra, dalszą interpretację zostawiam Wam, bo ja to już tak raczej nie;p

Reklamy posegregowałem od najlepszej;)

Paletka to jest to, ładna metafora na koniec;)


Również ładne aluzje w spocie reklamowym. Najlepsza jest pani, która “dmucha”.


Bardzo ciekawa gra słowna, wyliczanie, takie tam.

No i tak spoza listy zupełnie, reklamy na które natknąłem się przypadkowo, a są warte obejrzenia.
Obie zostały ocenzurowane przez KRRiT(Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji? dobrze?)

Tags: , , , , , ,

5
Oct

Tak ze świata PiOkemońskiego.

   Posted by: admin   in Że niby nowe.

Pracuję obecnie nad pewnego rodzaju narzędziem, które z pewnością pomoże ludziom publikować swoje artykuły w tylko i wyłącznie wartościowych katalogach typu Presell Pages! Zastanawia mnie jednak to, jaki będzie popyt i zainteresowanie tym narzędziem. Jako iż jestem bardzo pazerny na pieniądze nie zamierzam wypuszczać tego zupełnie za darmo…

No ale dobra. Mam nadzieję, że moje rokowania się sprawdzą. Projekt, o którym pisałem na PiO został odłożony na następny rok. Prace nad nim zaczną się w styczniu, miejmy nadzieję, że do tego czasu wszystko pójdzie jak po maśle. Już w grudniu będę mógł spokojnie zdradzić na jakiej zasadzie ma się opierać cała konstrukcja działania.

Tymczasem na PiO pojawił się bardzo ciekawy artykuł: GUGIEL - Pozycjonowanie, wiedza i doświadczenie. – ktoś kto pomyśli, to znajdzie odpowiedź, dlaczego taki artykuł się pojawił na forum publicznym i co ma przekazać polskim pozycjonerom. Mimo wszystko ja się cieszę z obecności Gorge’a, który dosyć jasno przedstawia działanie swojego „systemu pozycjonowania”.
Powiem szczerze, że wyciągnąłem z tego kilka ciekawych wniosków, a osoby, które komentowały posty autora w mniej więcej ten sposób: „nic ciekawego, wszystko to oczywiste” nie bardzo mają chyba świadomość tego o czym nasz „zagraniczny kolega” pisał.
No ale zostawiając już ten temat…

Kolejna kontrowersja to temat Xann’a: Społecznośc SEO – że niby ankieta, czy pozycjonerzy mogą się trzymać w jakiejś jednej grupie i pomagać sobie nawzajem. Ja powiem szczerze, że uważam, że nie ma sensu trzymanie się razem w tym zawodzie. Każdy musi liczyć na siebie. No chyba, że żylibyśmy w innym kraju, ale to zupełnie inna kwestia na inną dyskusję. Tak czy inaczej doświadczyłem już odezwu na dobre chęci i więcej nie chcę tego przeżywać szczerze powiedziawszy ;p
Aczkolwiek przydałoby się należeć do wąskiej grupy osób, które chcą dzielić się ze sobą wiedzą.

No dobra, późno już dzisiaj.
moje pytanie: czy presell pages jest tematyczny? sam w sobie.

Tags: , ,

30
Sep

Przyszłość pozycjonowania, bzdety.

   Posted by: admin   in o seo

No i nadszedł czas, że zebrałem się w sobie i postanowiłem napisać moje zdanie na temat ewolucji polskiego seo, oraz o obecnym hałasie związanym tak naprawdę z niczym. Zacznę może od przytoczenia fragmentu postu Lexy: Przyszłość seo. Przytacza ona zdania ludzi „większych” znaczy się tych liczących się w branży seo, sama natomiast kieruje się zasadą: Content is king. But lin king is queen. Gdy czytam jej wypowiedzi na PiO czy gdziekolwiek indziej, mam nieodparte wrażenie, że wie co robi, mimo tego, iż ogólnie wywołuje to spore kontrowersje.

Działanie według zasady Content is King, but the queen is linking, może być czasem bardzo niebezpieczne. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nie zawsze królowa pasuje do króla, a to naprawdę mocno trzeba obserwować. Aczkolwiek jak w każdym związku, różnie bywa. Raz król jest typowym despotą, a raz to właśnie królowa trzyma berełko, a król siedzi w cieniu. Zrównoważenie sił daje niestety mierne efekty, dlatego… trzeba wiedzieć, jak dopasować króla do królowej, albo odwrotnie;).

Na razie panuje wielkie zamieszanie, szczególnie na forum PiO – a bo tak postanowiłem czytać ostatnimi czasy trochę. Bezsensowne przepychanki użytkowników i wyjaśnianie swoich racji. Każdy pozycjonuje na swój sposób, czy jest to zgodne z wytycznymi Google, to jest już inna sprawa, aczkolwiek przyznam się, że ja tych wytycznych nie znam. Postępuję tak jak normalny, przeciętny głupek, który chce, aby jego strona była popularna. Natomiast szanuję pracę innych i nie korzystam, z różnego rodzaju rozwiązań spamer kich, ponieważ to naprawdę nie przynosi korzyści mojej stronie.

Algorytm googla nieco ewoluował ostatnio, co da się zauważyć po wynikach wyszukiwania. Mam dla każdego nawet taki mały test. Polega on na tym, aby kupić dwie domeny, jedną ze swoim imieniem i nazwiskiem(batorykowalski.net) a drugą jakąś z kosmosu(kryptonim bum.net) – końcówki użyte przypadkowo;p Następnie na jednej z tych stron proszę umieścić tekst, jaki przeważnie pisze się na stronie o sobie. Kilka zdań dosłownie. Na drugiej natomiast proszę napisać tekst na około 2.500 znaków, wrzucić do niego około 5 razy swoje nazwisko oraz imię, może być w różnych odmianach(jak to się widzi, Google potrafi już odmieniać słówka i nie ma to dla niego znaczenia). Następnie proszę podlinkować strony z tych samych źródeł z takimi samymi anchorami. Ostatnia faza to obserwacja;) Prosty test na sprawdzenie tego, co się lepiej przyjmie w wyszukiwarce oraz w jakim czasie.

Natomiast już przejdźmy do gdybania i nadziei. Jaka będzie przyszłość pozycjonowania? Jest wiele dróg wyjścia. Moim zdaniem na swoją pozycję wróci wskaźnik PR,(Page Rank) będzie on bardzo mocno i dobitnie podkreślał wartość strony – w tym momencie jeszcze się gubi, ale myślę, że już niedługo – naprawdę;) Uważam również, że korzystanie z narzędzi googla będzie wręcz obowiązkowe, jeżeli chodzi o pozycjonowanie. No i przede wszystkim pojawi się nowy produkt, który naprawdę ułatwi zdobycie wysokich pozycji w wyszukiwarce.

Oj no i to by było na tyle, na razie.

Tags: ,

29
Sep

Ostry początek?

   Posted by: admin   in Projekt

No bo jak można zauważyć, w temacie na forum PiO: klik, mam nawet ciekawy pomysł na ewolucję polskiego seo, z tego jeszcze marnego dołka, w którym się znajduje. Jak można też zauważyć, nie bardzo mam pieniądze na inwestycje w to całe przedsięwzięcie, nie mam również jeszcze zrobionego biznesplanu i w ogóle planu. Na razie świeży pomysł, który dorastał od kilku tygodni. Niby nic takiego, a że niby może być zarobkowe.

Ale teraz do konkretów. Działanie jakie chcę podjąć w najbliższych dniach, ma pokazać mi czy potrafię sobie radzić w wielkim świecie. Mianowicie czeka mnie sporo rozmów odnośnie projektu, oraz mojej osoby. Będę musiał sobie z tym wszystkim poradzić… Jeżeli sobie nie poradzę, będę po prostu wiedział, że się do tego nie nadaje i pomysł zwyczajnie porzucę publikując wszystko co do tej pory zebrałem na tej stronie. Ale zobaczymy jak się to wszystko ułożyć.

Na razie interesuję się inkubatorem, to mój cel na następne dni, przygotować się do rozmowy wstępnej i wyciągnąć z mojego rozmówcy jak najwięcej informacji dotyczących „pomocy młodym przedsiębiorcom”.

Zastanawia mnie jednak jedno… czy ruszać całą parą, czy stawiać małe kroczki do celu?
Jedno i drugie ma swoje zalety, bo… gdyby ruszenie było pełną parą, popularność nagle by wzrosła, potem powoli by zapewne spadała jak ze wszystkim, aż w końcu by się wszystko unormowało i zostaliby tylko mądrzy ludzie przy projekcie.
Gdyby natomiast iść małymi kroczkami… wszystko było by bardzo oczywiste, ja bym postawił jeden krok, a konkurencja dziesięć w przód, bo by miała większy kapitał na taką inwestycję.
Natomiast gdyby miało być bum, musiałbym się uzależnić od inwestora. Gdybym szedł małymi kroczkami, mógłbym pokrywać koszty z własnej kieszeni i się o nic nie bać.

Głupieje na razie. Zobaczymy jak to z tym będzie. Trzeba się przespać po burzy mózgów i podjąć jakąś konkretną decyzję.

Tags: , ,